Podsumowanie

Korona Królów – serial o tematyce historycznej i różnych komentarzach

Serial Korona królów w obecnej chwili ma kilka odcinków a już zdobyła pozytywne i negatywne komentarze. Ja w tym tekście wystawiam swoją ocenę w oparciu o to co już obejrzałem.

Przyznaję się, że opuściłem się w oglądaniu telewizji, a co za tym idzie też w oglądaniu przynajmniej zapowiedzi filmowych. Z tego też powodu doszło do tego, że nie zorientowałem się na czas, że rozpoczęła się telenowela oparta przynajmniej na części faktów. Specjalnie do tego tekstu nadrobiłem chociaż częściowo zaległości. Chodzi tutaj o serial Korona królów i spróbowałem swoich sił przynajmniej w obejrzeniu jednego odcinka (jak nie większej ilości) oraz zdobyciu informacji.

Korona Królów przed obejrzeniem

Zanim siadłem do obejrzenia nawet pierwszego odcinka serialu Korona Królów chciałem zaciągnąć kilka informacji na temat tego serialu. Po prostu czysta ludzka ciekawość poprowadziła mnie i chciałem uzyskać trochę informacji z czym będę miał do czynienia w czasie oglądania przynajmniej pierwszego odcinka.

Dowiadując się ze strony TVP to serial ma opowiadać o czasach Kazimierza III Wielkiego. A szczegółowiej to: Barwna kostiumowa opowieść o panowaniu najwybitniejszego władcy w dziejach Polski – Kazimierza Wielkiego, a w tle miłość, intrygi, zdrady i walka o wpływy. Taką informację uzyskałem klikając na Więcej będąc już oficjalnym miejscu serialu w internecie. Spodziewałem się uzyskać więcej informacji na temat samego serialu albo też czegoś zachęcającego, abym tylko rozpoczął oglądanie.

Źródło: Pixabay
Autor: Oldwestwrangler
Licencja: CC0 Creative Commons

Zachęcony do dalszego szukania w internecie czegokolwiek co przyczyniło by się do zapoznania się z ogólną treścią tego jest zaplanowane w serialu. Prawie od razu znajduję o wiele więcej na stronie Filmwebu na temat tej produkcji. Tutaj dowiaduje się, że tak naprawdę serial rozpoczyna się na pewien okres przed śmiercią Władysława Łokietka oraz zmianie władcy na polskim tronie na mniej zorientowanego się w świecie Kazimierza Wielkiego.

Dzięki temu już mam jakiekolwiek rozpoznanie, ale szukam dalej. Niestety z powodu słabo pozycjonowanych stron związanych z informacjami filmowymi to nie mogłem za bardzo na wstępie czegokolwiek więcej dowiedzieć. Więcej zdobywałem komentarzy związanych z samą produkcją filmową niżeli tekstów z opisem. Po przejrzeniu kilku stron wyszukiwań wujka Google odnalazłem informacje na Teleman i zawarte tam wiadomości potwierdzają wcześniej zdobyte na portalu Filmweb.

Mój komentarz do serialu Korona Królów

Przechodząc do mojego komentarza na temat serialu to zanim przejdę do komentowania serialu to tylko wypowiem się ponownie na temat informacji o produkcji TVP. Na oficjalnej stronie serialu zdobyłem mało ciekawe informacje, które nie przyczyniły się do rozpoczęcia oglądania serialu. Musiałem odnaleźć inne recenzje, aby móc zdecydować czy chcę obejrzeć przynajmniej parę sekund pierwszego odcinka. Nic nie mówiąc o dalszych częściach.

Zanim rozpocznę oglądanie produkcji filmowej to z miłą chęcią czytam recenzje oraz próbuję odnaleźć trailer. Dzięki temu mogę wstępnie ocenić czy warto nawet poświęcać krótki czas. W przypadku opcji Korony Królów miałem pewne problemy na uzyskaniu czegokolwiek zachęcającego.

W przypadku trailera to ponownie kilka pozycji odnalazłem w celu ocenienia czy to w ogóle mi się podoba zapowiedź tego czy chciałbym obejrzeć. Niestety dwie zapowiedzi mi za bardzo się nie spodobały i miałem mieszane uczucia czy to w ogóle mnie zainteresuje. Dla mnie trudno się przyznać, ale Amerykanie robią to lepiej – nawet jak ich produkcja filmowa jest kiepska. Jedyny plusem, który może trochę załagodzić jest to, że program śniadaniowy Pytanie Na Śniadanie dał swoją recenzję w lipcu 2017 roku i mnie to bardziej zaciekawiło niż wspomniane przed chwila filmiki. Poniżej umieszczam wszystkie trzy publikacje.

W przypadku samego serialu to rozpocząłem oglądać dla samej oceny na blogu. Nie chcę oglądać wszystkich odcinków, ale na pewno jeden obejrzę. Nie wiem na ilu skończę, ale na pewno kilka zostanie obejrzanych, aby móc ocenić czy warto to obejrzeć.

Przy oglądaniu pierwszego odcinka to nie minęło pięć minut to już miałem kilka zagwozdek czy to na pewno miało być nawiązanie do historii czy też do fikcji filmowej. Po wstępie, gdzie tekst czytany przez lektora ukazuje czasy z jakimi się spotykamy, spodziewałem się, że zobaczę krajobraz oraz budowle spotykane tylko w XIV wieku a nie tylko postacie w kilku pomieszczeniach oraz na kawałku dziedzińca (jak nie było to poza murami zamku).

Inną sprawą, którą mogę dodać do listy to jakoś sale i dziedziniec warowni jest jakoś za czysty. To co się orientuję to w średniowieczu mniej pilnowano czystości niż w obecnych czasach. W serialu porównywalnym do Gry O Tron powinno zadbać o takie szczegóły. Pozostając przy otoczeniu to oglądając te parę minut to z miłą chęcią bym zobaczył stertę siana, która jest przygotowana dla koni w stajni i obok.

W przypadku postaci to denerwuje mnie to, że mają czyste stroje. Według mojej oceny powinni mieć przybrudzone z powodu niezbyt częstego prania ich, nawet w czystej wodzie. Nie piszę tutaj, że musiałyby być pełne plam, ale dla mnie powinni jakoś ukazać XIV wiek. Nie czepiam się pełnego odzwierciedlenia strojów i kolorów, ale mogli przynajmniej dostosować bardziej do czasów to co jest ubrane na postaciach.

Pomnik Kazimierza Wielkiego
Pomnik Kazimierza Wielkiego
Źródło: Pixabay
Autor: WikimediaImages
Licencja: CC0 Creative Commons

Pojawiła się też scena związana z człowiekiem powracającym z niewoli do swojego kraju i chcącego poinformować króla. W odcinku nie pokazali jakiekolwiek weryfikacji albo oporu ze strony strażników w celu ochrony władcy przed niewłaściwymi osobami. Przyzwyczaiłem się też, że w produkcjach filmowych, że ważniejsze osoby mają jakąkolwiek ochronę – czy to wynajętych, czy to tak zwanych znajomych osiłków. To co zauważyłem to poruszający się w pierwszych minutach odcinka książę Kazimierz nie ma ochrony przynajmniej z murów – nie było ukazania, że ktokolwiek go pilnuje. Co do sali, gdzie biesiadował Władysław Łokietek można było się dopatrzyć kogokolwiek w oddali chroniącego swego pana.

Oglądając dalej mam kilka kolejnych uwag związanych z Koroną Królów. Pojawiła się sytuacja, że księżniczka z Litwy ożeni się z księciem Kazimierzem, lecz nie ukazano w jaki sposób nauczyła się języka polskiego, aby swobodnie komunikować się z Polskimi władcami. Podobnie jest z nauką języka w drugą stronę, żaden z dworu polskiego nie nauczył się litewskiego. Do tego wszystkiego dochodzi u mnie też chęć zorientowania się z jakiego powodu nie było tłumacza pomiędzy polskimi władcami a Litwinką i jej świtą.

Ocena i podsumowanie tego co obejrzałem

Po obejrzeniu jednego odcinka spodziewałem się, że odnajdę ciekawy serial w wykonaniu Polaków i to w tematyce historycznej. Jedyne co mi pozostało to obejść się smakiem, według mojej oceny to kwestia historycznego podejścia to mogę pogratulować pomysłodawcy na co wpadł. Tylko gorzej z wykonaniem.

Dlaczego wykonanie padło? A to z tego powodu, że wzięto podstawowe kilka faktów historycznych. Jednym z tych przykładów jest to, że pojawiły się zaręczyny oraz ślub pomiędzy Kazimierzem Wielkim a księżniczką Aldoną, pochodząca z litewskiej rodziny królewskiej. Jakby ktoś jest ciekaw Aldona była poganką i musiała wziąć chrzest, aby podejść do ślubnego kobierca z przyszykowanym ze względów politycznych Kazimierzem. Wiadomo, że względy wiary mogły zrobić swoje jako problem, z tego też powodu podkreślenie w serialu nie dawało mi wiele do myślenia.

Poruszając kwestie zaręczyn to zdziwiło mnie to, że nie wspomnieli nic o wcześniejszych próbach zjednania syna Władysława Łokietka. Kazimierz Wielki jeszcze jako książę był przez ojca prowadzony jeszcze do dwóch zmówień, też na podłożu politycznym. Rozumiem, że dla twórców mogą to być niepotrzebne fakty, ale warto pamiętać o tym. A przecież Kazimierz mógł być niezadowolony nie tylko z powodu małżeństwa z poganką, ale też z powodu kolejnej narzeczonej. Co za tym idzie, mógł spodziewać się, że kolejna kobieta mogła zostać tylko obiecana i ponownie mogło nie dojść do ślubu.

Źródło: Pixabay
Autor: FirmBee
Licencja: CC0 Creative Commons

Inną kwestią, która wystąpiła oraz do której mam ale to taka, że jedynymi scenami jakie według mnie zasługują na klimat średniowieczny to moment jak litewska księżniczka była w lesie, aby się spotkać potajemnie z mężczyzną, którego kochała. Cała reszta odcinka to według mnie to średnio klimat średniowiecznych czasów się trzymało, w filmie Krzyżacy na podstawie książki Sienkiewicza było więcej ukazane czasów średniowiecznych.

Pozostawiając sprawy historyczne oraz klimatu, ale przechodząc do innego założenia jakie powinno być poprawione na samym początku. Zamiast telenoweli powinien być to serial z prawdziwego zdarzenia, gdzie na każdy odcinek czekałoby się cały tydzień. W takim przypadku według mnie można by było przygotować o wiele lepsze sceny, dopracować je. Innymi słowy, można by było odczuć, że może budżet jest skromniejszy niż amerykańskie produkcje, ale można popracować nad klimatem tasiemca TVP oraz uszczegółowieniem niektórych spraw.

Co do niektórych szczegółów to mam kilka wątpliwości czy osoby tworzące tą produkcję chcieli na szybkości zrobić odcinek. Część scen na zamku była jakby miałby być inscenizacją niż odtworzeniem warunków panujących w średniowieczu – przynajmniej tak to odczułem. Dla mnie największymi problemami były sytuacje w pobliżu stajni. Trudno mi było poczuć jakby książę Kazimierz walczył w pobliżu miejsca przetrzymywania koni. Nie było niczego związanego z tymi zwierzętami, żadnych siodeł, rzemyków, podków, itp. Było widać, że przyprowadzili dwa albo trzy rumaki bardziej dla tła, nic więcej.

Podsumowując cały pierwszy odcinek jaki obejrzałem to w skrócie dla twórców mam hasło związane ze szkolą: Dwója. Siadaj. Dla mnie osobiście wielki plus za pomysł oraz chęć realizacji.Natomiast jest wiele minusów, które według mnie mogłoby poprawić wizerunek. Nawet przy tak małym budżecie na odcinek o jakim czytałem w różnych artykułach przeszukując internet na temat Korony królów już na samym początku.

Linki historyczne

1. Kazimierz III Wielki – Plany małżeńskie

2. Aldona Anna Giedyminówna