Od ponad roku dostaję propozycje od firm związanych z pozycjonowaniem stron internetowych. Miło mi jest z tego powodu, bo ktokolwiek jest zainteresowany współpracą ze mną. Z drugiej strony jest to dla mnie uporczywe.

Co mi te propozycje przeszkadzają?

Dla części z Was jest prosta odpowiedź. Po prostu olać i nie przejmować się tym. Właśnie to robię, ale niestety czasami filtr SPAMu nie zadziała odpowiednio na mojej skrzynce mailowej i dostanę maila z propozycją pozycjonowania w przeglądarkach.

Przez to też zastanawiam się czy na moim blogu i na kanałach związanych z nim nie ma dostatecznie wiele informacji, że jestem osobą fizyczną tworzącą swoją przestrzeń w internecie. Dla mnie jest tyle przesłanek, że takie firmy powinny zweryfikować na spokojnie, gdzie przekazują swoją ofertę.

Komputer i tablet
Źródło: Pixabay
Autor: fancycrave1
Licencja: Pixabay License

Wiem, że niektórzy blogery, vlogerzy i podobni otwierają własne firmy i zarabiają. Niestety ja ze swojego bloga nie mam żadnych korzyści majątkowych. Jeśli mam jakiekolwiek korzyści to mogę wyliczyć na palcach jednej ręki korzyści majątkowe jakie uzyskałem. Nawet skarbówka się nie przyczepi do tego, bo za kilka kaw i parę książek to raczej nie ścigają w celu rozliczenia podatkowego. Więcej by ich to kosztowało.

Jakiego typu propozycje otrzymuję?

Najczęściej jest to propozycja, że ktoś reprezentuje firmę XYZ, która od kilku lat działa na polskim rynku i proponują mi przynajmniej pozycjonowanie w przeglądarce firmy Google. Niestety nikt nie wyszedł z propozycją przeszkolenia biednego blogera z takiej dziedziny życia. Tylko musi płacić…

Tylko za co? Poniżej umieszczam screen części maila jakiego dostałem w ostatnich dniach.

Część maila jakiego otrzymałem od jednej z firm SEO

Niby jest napisane, że jak jestem zainteresowany to proszą o odpowiedź. Tej części maila to ok, rozumiem. Niestety nie rozumiem, że dostaję prawie takiej samej treści propozycje z różnych firm krzak, które nie potrafią odnaleźć odpowiednich informacji.

Jak próbowałem rozpocząć współpracę z jedną z firm w dziedzinie internetu na stanowisku handlowca to na samym początku mówili mi, że najpierw pozyskanie informacji związanych z potencjalnym klientem. A później dopiero przygotowanie bazy kontaktów do potencjalnych klientów.

To do dzisiaj pamiętam. Przez to też się dziwię, że jak nie ma informacji na temat firmy albo też czy nie ma przesłanki, że może być własna działalność gospodarcza, to jest wysyłana propozycja handlowa. Dla mnie na początku powinno się upewnić czy ktoś może w jakikolwiek sposób zarabiać na stronie internetowej albo czymś podobnym.

Moja ogólna ocena takich poczynań

Dla mnie osobiście takie firmy mogą nadal istnieć, lecz niech odpowiednio szkolą swoich handlowców z odpowiednich standardów. Ja niestety w obsłudze klienta jestem od kilkunastu lat i wiem, że trzeba zachowywać odpowiednie standardy, aby pozostać w gronie osób albo firm dobrze spostrzeganych.

Z tego powodu może ogólnie firmy związane z SEO ode mnie mogą dostać mocno, ale takie informacje w mailu, że specjalnie jest kierowana oferta pod blog albo coś podobnego. Mocne pozyskanie informacji, wrzucenie w odpowiednią kategorię i można spokojnie działać.

Laptop z przegldarką Google
Źródło: Pixabay
Autor: 377053
Licencja: Pixabay License

Ile razy dostosowałem się pod klienta pracując na infolinii albo na sklepie i dzięki temu mogłem pozyskać potencjalnego stałego klienta. Jak nie takiego klienta pozyskałem to przynajmniej pozostawiłem po sobie miły ślad w pamięci, że człowiek był dobrze obsłużony.

Co za tym idzie handlowcy wieźcie się w garść, bo inaczej obsługa klienta za Was będzie handlowała z klientem. Dla mnie teraz jest najważniejsze odpowiednie podejście i obsługa danego człowieka oraz działalności, zamiast nastawić się tylko na wynik sprzedażowy.

Podziękowania

Chciałbym podziękować firmie związanej ze stroną Internetowy Wizerunek i jej handlowcowi. Dzięki nim złość w kierunku firmom związanym z SEO akurat przerosła i musiałem napisać ten tekst.

Nie mam do firmy żadnych żali jako inspiratora tego tekstu, ale mail od handlowca tej firmy był inspiracją.

Written by Bartek Rozwadowski

Mąż oraz ojciec opisujący na blogu www.rozbria.pl przeróżne informacje związane z historią.