Po raz czarty na blogu pojawia się pamiętnik pracownika, który naprawdę jest osobisty oraz posiada wiele ocen firm z perspektywy jednej osoby. Co za tym idzie po części nie wszystko może być prawidłowo ocenione.

Czy coś się zmieniło od ostatniego wpisu związanego z pamiętnikiem pracownika?

Tak. Zmieniło się wiele, przynajmniej dla mnie. Pracowałem dla jednej z firm medycznych działających na terenie całej Polski oraz przyjąłem się do jednego ze sklepów z sieci francuskiej sieci. W pierwszej firmie w pewnym sensie było to wyzwanie, bo do tej pory jak pracowałem na infoliniach to nie pracowałem w działce medycznej, a jak już pracowałem to już na innym stanowisku, gdzie miałem zupełnie inne wyobrażenia. W przypadku drugiego pracodawcy to dla mnie prawie, że całkowita nowość. Nigdy dotąd nie pracowałem w punkcie serwisu gwarancyjnego. Przyznaję się, że mam w pewnym sensie cykora, ale to później opiszę.

Jaką mam ocenę w temacie Lux Medu?

Pracując na infolinii firmy Lux Med zorientowałem się, że praca w Call Center takiej firmy nie jest dla mnie. Codziennie nie wiadomo ile razy, nie tylko pod rząd, ale też w skali dnia, stwierdzałem fakt, że dla konkretnego pacjenta firmy nie ma wolnej wizyty do lekarza. Na samym początku
próbowałem ratować się prostymi wyjaśnieniami oraz przekazywaniem informacji, że jest sporo zainteresowanych pacjentów spotkaniem się z konkretnym specjalistą. Z czasem walka z pacjentami przeobrażała się przez przytakiwanie do potwierdzania opinii pacjentów na temat tego co się dzieje w tej firmie medycznej.

Autor: GJackson
Licencja: Pixabay License
Źródło: Pixababy

Ocknięcie się nie było mocne, lecz mogłem odczuć różnicę pomiędzy momentem zatrudnienia a dniem odejścia. Stwierdzam fakt, który dla mnie potwierdza to co się dzieje w Lux Medzie. Jest za mało lekarzy do obsługi takiej liczby pacjentów, którzy powinni mieć zapewnienie dostępu do personelu i badań medycznych. Rozumiem, że to firma prywatna, która nie ma żadnej dotacji od kraju, w którym działa albo od innych instytucji bądź jednostek organizacyjnych. Natomiast ilości pozyskiwanych klientów mnie przerażają, wolałbym bardziej postawić na jakość niż na ilość, bądź też próbowałbym przygotować się na taką wielką ilość o wiele wcześniej, aby móc później dostosowywać na bieżąco.

Nie chciałbym pozostawić firmę w złym świetle tak do końca, bo są tak naprawdę też plusy. Największym z nich są ludzie pracujący na infolinii. Nikt nie próbuje się wywyższać, każdy każdemu chce pomóc – oczywiście są takie sytuacje, że z powodu obowiązków nie da się pomóc w stu procentach. To co zauważyłem to z niektórymi nadal utrzymuję kontakt, chociaż krócej z nimi gadałem, bo nie było możliwości jak się pracowało pod koniec mojej pracy w kilku różnych działach a przerwy były za krótkie, aby na spokojnie porozmawiać.

Co mogę powiedzieć na temat obecnego pracodawcy jako autor serii tekstów Pamiętnik Pracownika?

Obecnym moim pracodawcą jest Auchan Polska, gdzie podjąłem się pracy jako jeden z pracowników serwisów gwarancyjnych. Jest to dla mnie na tyle ciekawa sprawa, że zawsze stawałem po drugiej stronie jako klient jak naprawdę nie potrafiłem naprawić sprzętu jako użytkownik albo nie chciałem stracić gwarancji na sprzęt.

Poprzez pracę i doszkalanie się, aby móc wspomóc klientów w momencie pojawienia się u nas z czymś do naprawy, dowiaduję się, że niektóre osoby nie chcąc niczego zniszczyć pojawiają się u nas i proszą o wsparcie. Oczywiście można wspomóc poprzez przeróżne kontakty z serwisami, infoliniami albo pracownikami konkretnych firm. Dzięki temu część osób pojawiających się u nas dosyć szybko dowiaduje się co mogą zrobić z danym sprzętem. Dla mnie to jest nowe i nie mam jeszcze doświadczenia, aby w pełni pomóc klientom, ale wiem, że to co ja robię to odbija się na wizerunek mojego pracodawcy oraz mojej osoby.

Autor: stevepb
Licencja: Pixabay License
Źródło: Pixabay

Z perspektywy czasu jaki przepracowałem to mogę słabo ocenić to co mi się przytrafiło. Musiałbym tak naprawdę poczekać dłużej, aby móc podsumować. A co przez to idzie, napisać kolejny pamiętnik pracownika albo wstrzymać się z tym. Nie o to chodzi. Piszę, bo chciałbym przekazać jak nie na bieżąco, to prawie na bieżąco to co mi się zdarza w pracy.

W obecnej chwili to co mogę napisać w podsumowaniu w obecnym pamiętniku jest to, że jak zgłaszacie reklamacje w sklepie albo u producenta to czytajcie to co zgłaszacie (jak było słownie przekazywane to proście o kopię w jakiekolwiek formie – jak to jest możliwe), aby później nie mieć kłopotów, że coś zostało pominięte albo też zły produkt został oznaczony jako reklamowany. Sam mogę potwierdzić, że pracownik też człowiek i mogło mu się pomylić. Co za tym idzie, coś źle później zostanie odczytane i zrozumiane.

Powracając do pracodawcy to mogę potwierdzić, że ten sklep, w którym pracuję, to naprawdę stara się każdemu pracownikowi jak najbardziej dogodzić i wesprzeć. Sam skorzystałem ze wsparcia, a co za tym idzie, można polegać. Na pewno znajdą się tacy, którym się nie spodoba praca w sklepie oraz jakie są płace oferowane przez firmy tego typu co ja pracuję.

Written by Bartek Rozwadowski

Mąż oraz ojciec opisujący na blogu www.rozbria.pl przeróżne informacje związane z historią.