Pawiak to miejsce, w którym okupacyjna rzeczywistość Warszawy odsłania swoje najbardziej mroczne oblicze – od masowych egzekucji, przez publiczny terror na ulicach miasta, po dramatyczne losy Polaków i Żydów więzionych za walkę o wolność. Artykuł pokazuje, jak ten niemiecki ośrodek śledczy stał się jednym z głównych narzędzi nazistowskiego aparatu represji, a jednocześnie przestrzenią oporu, solidarności i konspiracyjnej pomocy między więźniami. Czytając tekst, można prześledzić drogę skazańców – od cel w centrum stolicy po leśne miejsca straceń – i zrozumieć, dlaczego Pawiak na zawsze pozostał jednym z najważniejszych symboli martyrologii Warszawy.
Więzienie w czasie okupacji
W pierwszym okresie niemieckiej okupacji, do marca 1940 roku, więzienie podlegało Wydziałowi Sprawiedliwości Urzędu Generalnego Gubernatorstwa, pełniąc funkcję zwykłej jednostki sądowej. Od wiosny 1940 roku stało się więzieniem śledczym Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa Dystryktu Warszawskiego, a jednocześnie największym ośrodkiem dla więźniów politycznych w Generalnym Gubernatorstwie.

Centrum nazistowskiego terroru
W latach 1939–1944 przez mury tego więzienia przeszło około 100 tysięcy osób, z których około 37 tysięcy zostało rozstrzelanych, zamordowanych podczas przesłuchań lub zmarło w szpitalu więziennym. Obiekt pełnił rolę głównego narzędzia terroru gestapo – miejsca brutalnych śledztw, selekcji oraz przygotowania transportów na egzekucje i do obozów koncentracyjnych.


Miejsca straceń
Początkowo egzekucje odbywały się m.in. w ogrodach sejmowym i uniwersyteckim, a od grudnia 1939 do lipca 1941 roku na skraju Puszczy Kampinoskiej, w pobliżu wsi Palmiry. Później masowe rozstrzeliwania miały miejsce m.in. w Szwedzkich Górach, Wólce Węglowej, Laskach, na wydmach Łuże, w Lasach Kabackich, Lasach Chojnowskich koło Stefanowa, w Magdalence oraz w Bukowcu koło Jabłonny.
Getto warszawskie i egzekucje uliczne
Po stłumieniu powstania w getcie warszawskim więźniów rozstrzeliwano na ulicach sąsiadujących z kompleksem – m.in. przy Dzielnej, Gęsiej, Zamenhoffa i Nowolipkach. Od października 1942 roku w stolicy zaczęto przeprowadzać publiczne egzekucje, a nazwiska rozstrzelanych ogłaszano na obwieszczeniach i przez megafony, co miało zastraszyć mieszkańców miasta.

Więźniowie żydowskiego pochodzenia
Nie da się dziś dokładnie ustalić, ile tysięcy osób pochodzenia żydowskiego trafiło do tego więzienia oraz sąsiadującej z nim Serbii w latach 1939–1944. Wiadomo jednak, że szczególnie dużo Żydów przebywało tam po zamknięciu getta w listopadzie 1940 roku oraz podczas pierwszej akcji likwidacyjnej w lipcu–sierpniu 1942 roku.
„Pawiak pomścimy” – głos miasta
Masowe zbrodnie dokonane w maju 1943 roku wstrząsnęły Warszawą, czego wyrazem były napisy „Pawiak pomścimy” pojawiające się na murach domów, tablicach ogłoszeniowych i chodnikach. Do więzienia nieustannie przywożono osoby zatrzymane w łapankach i obławach, a publiczne egzekucje w przestrzeni miejskiej miały złamać ducha oporu wśród ludności cywilnej.

Narastający terror do 1944 roku
Od 16 października 1943 do 12 lutego 1944 roku egzekucje odbywały się codziennie, a niekiedy nawet kilka razy w ciągu jednego dnia. Miejsce to funkcjonowało wówczas jako symbol nieustannej groźby śmierci, ale także przestrzeń, w której – mimo terroru – trwała konspiracyjna pomoc i solidarność między więźniami.

Źródło: Pawiak 1939 – 1944.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.