Człowiek może napotkać w życiu wiele przeszkód, lecz gdy pojawia się depresja, wszystkie problemy wydają się znacznie większe i trudniej jest sobie z nimi poradzić. Sam zmagam się z tym doświadczeniem – podobnie jak wielu ludzi na świecie. Wśród nich jest także Michał.
Słowem wyjaśnienia
Dlaczego wspominam o Michale? Właśnie to chciałbym teraz wyjaśnić. Michał od kilku lat walczy z depresją i stara się pokonać tę chorobę. Niestety, w marcu, gdy jego przełożeni dowiedzieli się o jego stanie zdrowia, został odsunięty od pracy, aby podjąć leczenie, a następnie z dnia na dzień stracił zatrudnienie. Został sam – bez żadnego wsparcia z jakiejkolwiek strony.
Jak pisze na stronie swojej zbiórki:
Zostałem pozostawiony praktycznie bez środków do życia w obcym miejscu. To doprowadziło mnie do załamania nerwowego. Trafiłem pod opiekę lekarzy i dziś próbuję stanąć na nogi – zarówno psychicznie, jak i finansowo.
Michał pracował poza granicami Polski. W momencie utraty pracy firma odesłała go na własny koszt, jednak dalszą część podróży do rodzinnych stron musiał już opłacić sam. Niestety, jego stan psychiczny uległ pogorszeniu – nasiliła się depresja, a dodatkowo pojawiła się nerwica (o której wspominał w przytoczonym cytacie). Z czasem doszły do tego kolejne problemy. Michał stracił bliską osobę, co jeszcze bardziej pogłębiło jego depresję i utrudniło powrót do równowagi.

Depresja i obecna sytuacja
Obecnie Michał, oprócz walki z chorobą, zmaga się też z procesem sądowym przeciwko byłemu pracodawcy oraz innymi trudnościami życiowymi. Nie będę wchodził w szczegóły – rozmawiałem z bohaterem wpisu na blogu i znam więcej szczegółów, ale z szacunku do niego opublikuję jedynie to, co sam udostępnił w ramach swojej zbiórki.
Sytuacja jest naprawdę trudna. Poza własnymi problemami Michał opiekuje się również wujkiem i swoim psem Popo, który jest dla niego bardzo ważny. Oprócz nich ma też dwa koty, o które chce dbać, choć obecnie priorytetem są opieka nad wujkiem i Popo.
Wujek Michała czeka na zabiegi kardiologiczne i operację serca. Ponieważ nie stać go na prywatne leczenie, musi liczyć wyłącznie na służbę zdrowia w ramach NFZ, a jak wszyscy wiemy – czas oczekiwania na tego typu zabiegi jest bardzo długi.
Pies Popo również wymaga stałej opieki. Cierpi na padaczkę, przyjmuje specjalne leki ograniczające napady, a dodatkowo zmaga się z alergią na kurczaka. Z tego powodu konieczne są regularne wizyty u weterynarza i odpowiednia, specjalistyczna karma.
Niestety, to nie koniec problemów. Z powodu utraty pracy i powrotu do Polski Michał znalazł się w trudnej sytuacji finansowej. Musi opłacić rachunki za mieszkanie, energię, gaz oraz leki potrzebne do leczenia. Niewykluczone też, że pojawiają się dodatkowe koszty związane z prowadzeniem sprawy sądowej.
Co dalej?
Jak wspominałem wcześniej, Michał prowadzi zbiórkę na najpotrzebniejsze rzeczy. Wszystkie informacje można znaleźć pod adresem https://pomagam.pl/c8c979.
Dla mnie to spora kwota dlatego postanowiłem wesprzeć go również poprzez udostępnienie tej informacji.
Na co Michał planuje przeznaczyć zebrane środki?
- spłacić najpilniejsze zobowiązania,
- zapewnić podstawowe środki do życia,
- utrzymać dach nad głową,
- kontynuować leczenie i odzyskać stabilność,
- zadbać o swoje zwierzęta (leczenie, karma, kastracja kotów),
- zrobić prawo jazdy, by móc pomagać wujkowi w codziennym funkcjonowaniu i dojazdach do lekarzy.
Dodatkowo Michał daje możliwość pomocy nie tylko finansowej – na stronie swojej zbiórki zachęca również do przesyłania paczek z karmą dla kotów i psa.

Dodaj komentarz
Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.