Burowie to ciekawy lud, który zamieszkiwał jeden z rejonów Afryki. Co jeszcze jest ciekawego? Było coś. A było to, że w którymś momencie żyli razem z Brytyjczykami na swoich ziemiach. Nie wiecie jak to? Przeczytajcie tekst to się dowiecie, nie tylko tego oczywiście.

Burowie i informacje z Wikipedii

Burowie w języku niderlandzkim oznacza chłopa, rolnika, farmera i są najczęściej potomkami w głównej mierze holenderskich, flamandzkich i fryzyjskich kalwinistów, niemieckich luteran i francuskich hugenotów, którzy osiedlali się w Afryce Południowej w XVII i XVIII wieku. Zdarzają się też osadnicy z korzeniami skandynawskimi, polskimi, portugalskimi, włoskimi, hiszpańskimi, szkockimi, angielskimi, irlandzkimi i walijskimi.

Obecnie potomków historycznych Burów i ich krewnych nazywa się powszechnie Afrykanerami. Nazwa ta pochodzi od języka afrikaans, który jest pierwszym językiem tej ludności.

Burowie karmiący swoje konie.
Źródło: BUROWIE W TRZECH ODSŁONACH

Burowie przypisują duże znaczenie przynależności rodowej. Wynika to między innymi z okoliczności powstania burskiej społeczności. Jej dzisiejszy trzon tworzą przede wszystkim potomkowie kilkuset rodzin, które osiedliły się w Kolonii Przylądkowej jeszcze w II połowie XVII i w pierwszych latach XVIII wieku. Oblicza się, że do końca XVIII wieku przybyło tu z rodziną lub założyło rodzinę na miejscu jedynie około 2 tysięcy mężczyzn z Europy – nie wspominając już o kobietach, dzieciach oraz osób starszych.

Pierwsi samotni emigranci poślubiali nieliczne emigrantki z Europy lub kobiety kolorowe. Późniejsi samotni emigranci z Europy zakładali rodziny żeniąc się najczęściej z córkami wcześniejszych emigrantów. Niewielka ogólna ilość osadników z Europy spowodowała, że dzisiejsza licząca około 3 milionów społeczność burska powstała przede wszystkim w wyniku rozrodzenia potomstwa pierwszych osadników.

Niektóre nazwiska, szczególnie te przyniesione przez pierwszych osadników, są w związku z tym szczególnie rozpowszechnione. 50 najbardziej popularnych nazwisk nosi około 50% wszystkich Burów. Ich nazwiska są również świadectwem zróżnicowanego pochodzenia ich przodków.

Wojny burskie

W latach 1899-1902 trwała wojna pomiędzy dwoma państwami burskimi (Wolne Państwo Oranii i częściowo zależną od Brytyjczyków Republikę Południowoafrykańską – nazywane też jako Transwal) a Wielką Brytanią, nazywana też II wojną burską. Po początkowych sukcesach strony burskiej, szala zwycięstwa przechyliła się na stronę brytyjską. Walki typu partyzanckiego trwały jednak jeszcze przez dwa lata. Na tak długi opór miało wpływ szczególnie to, że Burowie otrzymywali wsparcie w uzbrojeniu z pobliskiej niemieckiej Afryki Południowo-Zachodniej. Liczyli zresztą też na obiecaną interwencję Cesarstwa Niemieckiego. W czasie wojny Burowie organizowali samodzielne oddziały komandosów stawiające skuteczny opór.

Niepodległościowe ambicje Burów, ich niepokojące Imperium kontakty z Niemcami i zatargi z brytyjskimi imigrantami, a także odkryte na terenie republik bogate złoża złota i diamentów. Niestety to wszystko przyczyniło się do wybuchu konfliktu pomiędzy omawianymi stronami. Żadna z nich nie chciała ustąpić, aby nie przyczynić się do wojny.

Jeno ze zdjęć osadników.
Źródło: Burowie: białe plemię z Czarnego Kontynentu

Podsumowując to był największy konflikt kolonialny epoki wiktoriańskiej. Właściwe działania wojenne zakończyły się w 1900 roku, a w latach 1901–1902 wojna miała bardziej charakter partyzancki. Jej finałem był traktat z Vereeniging z maja 1902 roku. Brytyjczycy zapanowali nad koloniami, a w 1910 roku utworzyli z nich Związek Południowej Afryki.

Dla ciekawości mogę dodać, że po stronie Burów walczyli między innymi Witold Rylski, Dionizy Szukalski (ojciec sławnego Stanisława szukalskiego) i Leo Pokrowsky. W Warszawie jeden z nowo wybudowanych hoteli nazwano Pretoria, na cześć stolicy Transwalu. Na balach sylwestrowych w 1900 roku do najpopularniejszych przebrań na terenie imperium rosyjskiego należały mundury burskich generałów.

Początki Burów

Trzy niderlandzkie okręty z urzędnikami oraz wojakami zatrudnionymi przez Kampanię Wschodnioindyjską  przybiły do brzegu Kraju Przylądkowego w 1652 roku. W niedługim czasie pobudowano fortecę, port, koszary dla żołnierzy i maleńki szpital. Założono też sady oraz ogrody warzywne. W niewielkiej odległości od osady poczęto uprawiać zboże i winną latorośl. Dla wzmocnienia potencjału nowego osiedla w latach 1653-1707 sprowadzono z Europy kilkuset kolonistów. Zdecydowana większość z nich pochodziła z Niderlandów (około 40%). Pozostali przybyli z ziem niemieckich, Francji, krajów skandynawskich, Portugalii i Polski.

Niewielka  społeczność powoli zwiększała swoją liczebność. W roku 1740 kolonia liczyła 4 000 osadników, w 1778 roku już 10 000, a w 1793 roku prawie 14 000. Wraz ze wzrostem ludności rosło zapotrzebowanie na ziemię. Potrzeba wynikała z charakteru działalności gospodarczej przybyszów. Część z nich (jak w swoich dalekich ojczyznach) zajmowała się uprawą roli.

Prócz tego do sporego znaczenia doszła hodowla bydła. W celu zapewnienia utrzymania olbrzymich stad, pionierzy wyprawiali się coraz to dalej w głąb nieznanego terytorium. Jedna z pierwszych wypraw rozpoczęła się w marcu 1702 roku. W grupie kierowniczej ekspedycji znalazło się aż trzech migrantów z Rzeczpospolitej. Wsławiła się ona tym, że otworzyła drogę ku żyznym obszarom interioru oraz tym, iż podczas jej trwania miała miejsce najwcześniejsza potyczka z przedstawicielami ludów Bantu.

Dodatkowo mogę wspomnieć, że biali, którzy pojawili się w okolicach dzisiejszego Kapsztadu zajmowali tak naprawdę bezludny kraj. Wędrujący nieustannie Buszmeni, jako lud zbieracko-łowiecki, tylko sporadycznie i na krótki czas zapędzali się w te okolice, a Hotentoci żyli w znacznym oddaleniu od kolonii. Ludy Bantu były de facto najeźdźcami na wspomnianym obszarze i to późniejszymi od Europejczyków.

Jedna z wypraw Burów.
Źródło: Burowie: białe plemię z Czarnego Kontynentu

Wojny napoleońskie odcisnęły piętno również na życiu mieszkańców Kraju Przylądkowego. Po raz pierwszy skonfliktowani z Niderlandami (Republiką Batawską) Anglicy zajęli kolonię w 1795 roku Jedenaście lat później flota brytyjska ze znaczną liczbą żołnierzy znów pojawiła się w Kapsztadzie. Tym razem Brytyjczycy zatrzymali w Zatoce Stołowej na długie dziesięciolecia.

Nowa administracja praktycznie z marszu przeprowadziła rewolucję ustrojową. Dawne prawo zwyczajowe uznano za przeżytek, odsunięto przedstawicieli Burów od uczestnictwa w sprawowaniu władzy, podniesiono podatki, zmniejszono wydatki na cele publiczne i zadekretowano angielski jako jedyny język urzędowy – dla Burów było to nie na rękę.

Ponadto poczęto ograniczać niewolnictwo. Opór niezadowolonych łamano przy pomocy oddziałów Hotentotów, którzy byli przebrani za brytyjskich żołnierzy. Dla tych, którzy utracili niewolnych przewidziano finansową rekompensatę do odebrania w Londynie!

Bibliografia

  1. Burowie;
  2. Jedno zdjęcie, które zatrzęsło całym Imperium;
  3. II wojna burska;
  4. BUROWIE W TRZECH ODSŁONACH;
  5. Burowie: białe plemię z Czarnego Kontynentu;

Jak chcesz odnaleźć więcej tekstów na temat Burów na moim blogu to znajdziesz pod tym i tym linkiem.

Written by Bartek Rozwadowski

Mąż oraz ojciec opisujący na blogu www.rozbria.pl przeróżne informacje związane z historią.